Jestem architektem, który 26 maja 1995r. podpisał akt erekcyjny jednej z największych świątyń świata, a 12 czerwca 2004 r. akt jej konsekracji. Po zaledwie 9 latach. To niesłychane szczęście.

Tego typu obiektów nie buduje się w takim tempie. To jeszcze jeden przejaw niewiarogodnej, niewątpliwej Łaski Bożej. Tego prawdziwego historycznego cudu, który był odpowiedzią na wołanie Papieża: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi. Tej Ziemi”. Zstąpił na dobrych i na złych, mądrych i głupich z nieskończoną rozrzutnością Boga.

Czas, w którym budowaliśmy świątynię był jedyną szansą, aby piękna ludzka solidarność mogła znaleźć spełnienie w realizacji woli Bożej.

Bardzo niedawno temu wykształcony i miły pan, stojąc przed głównym portykiem Bazyliki Licheńskiej, zapytał mnie czy coś wiem o tym objawieniu Matki Boskiej – czy ono zostało jakoś udowodnione. Dowodów potrzebują hipotezy, a nie fakty.

Nie można zaprzeczyć, że zrobiliśmy to. Zbudowaliśmy obiekt o przeznaczeniu i skali odpowiedniej do historii Polski, tradycji i kultury. Wśród „filarów ziemi – wielkich świątyń świata” znalazła się także polska Bazylika w Licheniu. Zajęliśmy swoje miejsce pośród narodów. Postawiliśmy na ziemi możliwie najtrwalszy znak tożsamości.

Ten kościół zrealizowano równocześnie z pełnym wyposażeniem wnętrz, z przemyślaną do końca funkcją religijną i użytkową, z właściwymi dziełami sztuki. To są tysiące m2 fresków, obrazów, witraży, kamieniarskich mozaik, zupełnie odkrywcze techniki konstrukcyjne i wykonawcze. Każdy element tej świątyni był indywidualnie projektowany. Od pierwszych szkiców koncepcyjnych powstawał projekt kompleksowy, integralny kompozycyjnie, funkcjonalnie i technicznie. Ta struktura przestrzenna stanowi z całą świadomością pomnikowe wotum na rok Wielkiego Jubileuszu.

Jest to dar dla Boga – Człowieka w rocznicę Jego urodzin na Ziemi. Jest to wypełnienie woli Maryi, którą raczyła nam objawić. Jest to także wypełnienie woli Ludu Bożego.

Zatrą się wspomnienia naszych imion i twarzy, zniszczeją przecież kiedyś dzieła choćby największe. Zanim to jednak nastąpi, ocean dziejów poniesie naszą łódź w zamierzonym kierunku, z wiatrem w żaglach, ze sprawną, zahartowaną załogą. Choćby o jedną milę, choćby o pół.

Navigare necesse est.

Trzeba wpływać na historię. To nasz obowiązek wobec przeszłości i przyszłości. Historia nie jest bilansem w księgowości, ale żywiołem, który może być nam poddany, który stanowi naturalne środowisko naszego gatunku. W tej transcendentalnej wyprawie przez czas uczestniczy każdy z żyjących.

Watro przypominać sobie ten dzień konsekracji, to wielkie święto ludzi dobrej woli. Mam wrażenie jakby to się działo w innej rzeczywistości.

Jan Paweł II doskonale zdawał sobie sprawę ze znaczenia tej budowy i powagą Głowy Kościoła Powszechnego pragnął to znaczenie podnieść i utrwalić – poświęcając ją osobiście. Nawet w czasie budowy.

W dniu 12 czerwca 2004r. przed uroczystą liturgią poświęcenia Kościoła Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej, Biskup Włocławski Wiesław Mering odczytał depeszę, którą otrzymał od Ojca Świętego z tej okazji i powitał Księdza Arcybiskupa Józefa Kowalczyka Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, który przewodniczył całej uroczystości. To właśnie Księdzu Nuncjuszowi przekazałam świątynię, jako główny architekt, mówiąc:

Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie, Nuncjuszu Apostolski w Polsce, mam wielką radość i zaszczyt przekazać Waszej Ekscelencji gotową świątynię, powstałą jako wotum Narodu Polskiego na Wielki Jubileusz 2000 roku Chrześcijaństwa. Symbolem tego niech będą klucze do świątyni.

Boże, Ojcze Wszechmogący, wybacz nam każde zwątpienie, każdą słabość. Zawołałeś nas i zlecieliśmy się do Lichenia, aby Ci służyć – każdy według swoich możliwości. Kształt i struktura świątyni powstały w wyobraźni architekta, przygotowanej przez ludzi, którym zawdzięczam wykształcenie.

Po akceptacji przez Diecezję, Zakon i środowisko twórcze Ziemi Konińskiej, zespół autorski specjalistów różnych branż opracował wraz ze mną dokumentację techniczną, organizacyjną i artystyczną budowy.

Solidarna współpraca projektantów, nadzoru i wykonawstwa umożliwiła sprawną realizację. Jesteśmy wierni przekonaniu, że służyliśmy najlepszej sprawie, w możliwie najlepszy sposób wykorzystując wiedzę, doświadczenie i pracę rąk ludzkich, a także szlachetną materię budowy.

To wspólne dzieło oddajemy dziś przez Księdza Arcybiskupa kapłanom, aby podnieśli je przed Oblicze Boga. Radość nasza jest wielka.

Dziękujemy Bogu Wszechmogącemu za zaszczyt zaprojektowanie tej świątyni, dziękujemy Kościołowi Świętemu za zaufanie, dziękujemy Księdzu Kustoszowi Eugeniuszowi Makulskiemu za wielkość wizji i niezłomną wolę.

Do końca – nawet „w te dni przedostatnie” Ojciec Święty pamiętał o świątyni w Licheniu. Zadbał o to, aby została podniesiona do godności Bazyliki Mniejszej. To ustawia pozycję obiektu bardzo wysoko i zobowiązuje nie tylko do należytego użytkowania, ale też rozwoju funkcji wyższej użyteczności.

Minęło pięć lat od pięknych chwil konsekracji. W ciągu tych piciu lat starano się zniszczyć nawet pamięć o polskiej solidarności. Bazylika w Licheniu jest dziś znakiem, któremu sprzeciwiają się liczni zwolennicy „eurostylu”. Czemu z taką zdeterminowaną złością? To, co się dzisiaj w Polsce wyprawia jest świadomym dążeniem do zniszczenia ogromnego Daru Ducha Świętego – Daru Zgody.

W czasie budowy byłam przecież jako jej architekt w samym „oku cyklonu”, w oczywistym konflikcie materii i formy, środków i potrzeb, poszanowania indywidualnych osobowości i jednocześnie egzekucji spójności działań. Oczywiście przeżywałam różne konflikty i spory. Ale często takie spory budują trwałe, oparte na szacunku przyjaźnie. Nienawiść nigdy nie buduje niczego.

Dzień poświęcenia Kościoła Najświętszej Maryi panny Licheńskiej był danym przez Boga przeżyciem pełnej radości. Dziękowałam za tę radość Papieżowi całkiem prywatnie – jako najszczęśliwszy człowiek na Ziemi – przywożąc Mu płytkę z nagraniem uroczystości. To był ostatni raz, kiedy Go widziałam. Ale wiem, że nadal jest opiekunem Bazyliki, że nadal ją błogosławi i proszę Go serdecznie o modlitwę w tej intencji, aby pozwolono jej przetrwać w blasku urody, harmonii dzieła sztuki, spokoju wotum ufnie złożonego w ręce Kościoła.

Załączam zdjęcie kamienia ze spisem głównych projektantów świątyni. Ten okres lat kilkunastu poświęciliśmy jedynej w swoim rodzaju misji zawodowej. Co robiłam przedtem?

Urodziłam się 01.01.1931r. w Chełmie Lubelskim. Tam też zdałam maturę. Studiowałam na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej.

W dniu 29 lutego 1952r. uzyskałam dyplom ukończenia studiów pierwszego stopnia, uzyskując stopień inżyniera architekta. Dnia 29 lutego 1954r. uzyskałam dyplom ukończenia studiów drugiego stopnia specjalizacji architektury miejskiej i tytuł magistra architektury. Dnia 18 listopada 1968r. otrzymałam uprawnienia budowlane.

Pracę naukowo-pedagogiczną zaczęłam w Katedrze Malarstwa Profesora Władysława Lama nauczając malarstwa i rysunku. Następnie podjęłam pracę w Katedrze Profesora Witolda Minkiewicza, ostatniej na świece Katedrze Architektury Monumentalnej. Zawdzięczam mu wprowadzenie w świat sztuki zupełnie dziś zapomnianej.

Twórczą pracę zawodową wykonywałam w zakładach politechniki, przede wszystkim:
- w Zakładzie Architektury Portów i Przymorza Profesora Tomaszewskiego (projekty rozbudowy portów, ośrodki sportowe, architektura statków pełnomorskich)
- w Zakładzie Urbanistyki Profesora Czernego (4 duże konkursy zamknięte na śródmieścia Warszawy, Szczecina, Wrocławia i Gdańska)
- w Zakładzie Budownictwa Profesora Prochaski (Hale sportowe, eksperymentalne osiedla), a także:
- w Pracowni Mistrzowskiej Prof. Pniewskiego w Warszawie, z którym współpracowałam przy pierwszym projekcie odbudowy Zamku Warszawskiego oraz wnętrzach Teatru Wielkiego
- w Biurze Projektów Budownictwa Morskiego w Gdańsku, Pracowni Usług Architektonicznych SARP, Inwestycjach CZSBM i dziesiątkach projektów w twórczej działalności indywidualnej.

Przez wiele lat pracowałam jako dyrektor Biura Studiów i Analiz Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku, opiniując celowość i przygotowanie inwestycji regionalnych i ponadregionalnych (w tym rafinerii, lotniska, Portu Północnego) i nadzorując plany inwestycyjne zjednoczeń, gospodarkę terenami i geodezję regionu.

Po ukończeniu podyplomowych studiów Planowania Przestrzennego i uzyskaniu uprawnień do projektowania w planowaniu przestrzennym zostałam dyrektorem technicznym Wojewódzkiego Biura Planowania Przestrzennego i Przewodniczącą Wojewódzkiej Rady Technicznej.

Jako Rzeczoznawca Zarządu Głównego SARP w Warszawie (od 3 września 1985r.) prowadziłam innowacyjne, wielkoskalowe i wielodyscyplinarne Studia Krajobrazowe Pomorza, które uważam za moje szczególne osiągnięcie. Członek Zarządu Oddziału SARP przez dwie kadencje. Autor parenezy SARP o potrzebie ochrony Kolibek, a także koncepcji rewaloryzacji parku kulturowo – przyrodniczego w Kolibkach (pierwszym postulatem Gdyńskiej Solidarności stała się właśnie ochrona Kolibek).

Autor teorii funkcji kreacyjnych założeń mnemonicznych. Autor projektu Uchwały Parlamentu Polskiego – popartego jednogłośnie przez Zjazd SARP – o przerwaniu i zaniechaniu likwidacji Stoczni Gdańskiej. Ze skutecznym uzasadnieniem.

Dnia 24 maja 1985r. zostałam przyjęta do Oddziału Krakowskiego polskiej Akademii Nauk przez Komisję Urbanistyki i Architektury.

Przez wiele lat byłam również kierownikiem Zespołu Sprawdzającego Plany Zagospodarowania Przestrzennego – regionalne i miejscowe. Byłam również Przewodniczącą Rady Nadzorczej PUA SARP.

Uczestniczyłam też w pracach wielu towarzystw naukowych, artystycznych i regionalnych. Jestem do dzisiaj prezesem Fundacji Rozwoju Sztuki Sakralnej Dzieci i Młodzieży.

Od roku 1993 związałam się z Licheniem jako autor Planu Realizacyjnego Sanktuarium i projektu całego zespołu sakralnego, a także koordynator realizacji Świątyni mego projektu, która rozpoczęła się dnia 22 czerwca 1994r., a zakończyła konsekracją Świątyni w dniu 12 czerwca 2004r.

W ostatnim dziesięcioleciu wykonałam też dla Lichenia zrealizowany projekt Domu Pielgrzyma Arka stanowiący nowoczesny, funkcjonalnie prawidłowy hotel na 300 miejsc z pełnym zakresem usług, projekty kilku obiektów towarzyszących jak kordegarda, trafostacja, kawiarnia, czy projekty mniejszych hoteli i restauracji Projekt nieukończonego zespołu parafialnego z kościołem w Koninie. Niewielki zespół sakralny w Wiślińce. Wnętrza kościołów w Świebodzinie i Kaliszu. Projekt hotelu Kaskada w Warszawie, a także szeregu założeń krajobrazowych np. parku w Lęborku.

Ostatnio skończyłam opracowania koncepcji kompleksu gastronomiczno – hotelowego Kmicic i Centrum Rehabilitacji Psychofizycznej w Licheniu.

Zupełnie specyficznym zakresem projektowania, bardzo ważnym przy ustawianiu problematyki funkcji pedagogicznej założeń sakralnych, jest wystawiennictwo. Ekspozycje tematycznie podporządkowane celom Kościoła, uzasadnione i rzetelne, zachowujące poza tym walory estetyczne – stanowiły dla nas wyzwanie intelektualne i artystyczne w Licheniu. Przyjęłam założenie, że nie mogą być traktowane jako czasowe, zmienne i niezwiązane z architekturą. Wszystkie są lokalizowane w przyziemiu świątyni. Główna galeria tego wnętrza na kierunku południe-północ, prowadząca do Rotundy Trójcy Świętej, jest otwartą przestrzenią trójnawową.

Filary, stanowiące bazy kolumn na poziomie wyższym w głównym wnętrzu świątyni, tutaj na dole zostały wykorzystane na stworzenie typowych stacji mnemonicznych, poświęconych dziejom narodu polskiego. Stacje te przypominają o walorach moralnych, niepowtarzalnych osiągnięciach narodu, chwilach podniosłych, poświęconych nie tylko miłości ojczyzny, ale również i przede wszystkim, wierności Prawom Boskim i służbie honoru. Stacje te są doskonałą lekcją pedagogiczną dla współczesnego pokolenia i na pewno dla przyszłych pokoleń polaków odwiedzających świątynię. Są również przypomnieniem wolności narodu, o której czasem się dziś zapomina.

Kaplica Trójcy Świętej z amfiteatralnymi siedzeniami, jest pomyślana jako wnętrze nie tylko cichej kontemplacji uwielbienia, ale wyraźnie nadające się do urządzania tu kameralnych koncertów muzyki sakralnej, występów recytatorskich, spotkań, sympozjów, rekolekcji, w grupach liczących do 600 uczestników.

Po lewej stronie rotundy jest wejście do zespołu kaplic błogosławionych 108 męczenników polskich, z czasów ostatniej wojny. Przyjęte rozwiązanie pozwala przypomnieć sobie twarze tych błogosławionych ludzi (utrwalone w technice laserowej na płytach marmurowych). Ten zespół kaplic jest wyrazem czci dla pamięci bohaterskich i błogosławionych naszych przodków, z nie tak dalekiej przecież przeszłości.

W kierunku wschodnim wyjście z rotundy prowadzi do transeptu wydzielonego kompozycją ściany z postaciami witrażowymi archaniołów. Cały transept, zgodnie z koncepcją topologii świątyni, poświęcony jest przypomnieniu owoców słowa. Chodzi tu o bardzo wyraźne wyartykułowanie zasadniczych zmian w kierunku i tempie rozwoju kultury ludzkiej, od momentu przyjścia Chrystusa na świat do dnia Wielkiego Jubileuszu w roku 2000. Sześć kaplic bocznych transeptu poświęconych jest ilustracji tych właśnie problemów, które przed wcieleniem Boga na Ziemi, nie były powszechnie świadome w żadnym z kręgów kulturowych świata. Nawa główna transeptu poświęcona jest ekspozycji całunu turyńskiego i jego adoracji. Po obu stronach nawy znajdują się instalacje zawierające materiały udostępnione przez Kościół w Turynie, w czasie ostatniego odsłonięcia i udostępnienia całunu. Suma tych informacji pozwala na spokojne i dogłębne zapoznanie się ze stanem współczesnej wiedzy na temat relikwii całunu i ze stanowiskiem kompetentnych i właściwych instytucji w tej sprawie. W chwili obecnej niepotrzebnie zaciemnia się wymowę tego założenia i traktuje jako puste pole dla wystaw czasowych. Przemyślenie przez każdego pielgrzyma znaczenia faktu, jakim jest przyjście Chrystusa na świat i Jego śmierci na krzyżu, rzeczywiste znaczenie dla rozwoju ludzkości – jest tak ważne, że żadne względy nie powinny zaciemniać tego i niszczyć możliwość odstawowego pytania o sens wiary katolickiej dla każdego pielgrzyma.

Z głównej galerii stacji mnemonicznych przyziemia, są jeszcze wejścia prowadzące do dwóch zespołów; wschodniego poświęconego kultowi Świętego Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Księży Marianów, opiekunów sanktuarium w Licheniu, i zachodniego poświęconego godności kapłaństwa i pamięci Ojca Świętego Jana Pawła II, jako najwyższego kapłana. Oba te wnętrza pełniły również rolę ekspozycji ,zawsze jednak podporządkowanych architekturze i zgodnych z przyjętą topologią. .Przeznaczenie wnętrz sakralnych na wystawy wymienne okazjonalnie z założenia -nie jest właściwe .Na ten cel przeznaczone są wyższe kondygnacje absydy ,gdzie przecież można wygodnie dojechać windą.

O kulturze narodu świadczy stopień poszanowania jednorodnej koncepcji architekta zwłaszcza już zrealizowanej . To jednak właśnie trzeba podkreślić że na tla powszechnego dziś w Polsce lekceważenia porównanie makiety zespołu sakralnego z realizacją świadczy o budującej wierności w stosunku do zatwierdzonego projektu.

Załączone zdjęcia obrazują zakresy prac których ciągle nie mam czasu omówić ,jak meblarstwo ,emalierstwo ,wszystkie techniki decoru architektonicznego i sztuki sakralnej .

Trochę więcej informacji znajdą państwo w moim albumie autorskim - Swiątynia Matki Bożej Licheńskiej /drugie wydanie -uzupełnione / .

Jesteś Darmowe liczniki gościem na naszej stronie.